PIERWSZE WRAŻENIE: Anwen Emolientowa Akacja – odżywka dla niskoporów

Tydzień temu włosy niskoporowate i cienkie miały swoje święto! Na rynek w końcu weszła długo wyczekiwana przez nie odżywka do niskoporów od Anwen – Emolientowa Akacja.

Jak humektanty można nazwać uniwersalnymi dla każdej porowatości, jak te same proteiny często bronią się i przy nisko- i przy wysokoporach, tak w kwestii doboru olejów włosy są często naprawdę wybredne. Nic więc dziwnego, że niskopory czuły się mocno pominięte, gdy do tej pory odżywki emolientowe były dostępne tylko dla włosów średnio- i wysokoporowatych. Wszystko zmieniło się w piątek 8 maja!

Pomyślicie sobie: z czym do ludzi? Masz przecież miks średnio- i wysokoporowatych włosów. Dlaczego w ogóle sięgasz po tę odżywkę? Bo mam ochotę! Oprócz Proteinowej Orchidei (co niedługo się zmieni) jest to jedyna odżywka od Anwen, której jeszcze nie testowałam. Jestem bardzo ciekawa każdego produktu tej marki, więc gdy tylko wypuszcza jakąś nowość, od razu po nią sięgam.

Przejdźmy na początku do omówienia składu Emolientowej Akacji.

Składniki INCI/Ingredients: Aqua, Orbignya Oleifera Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Astrocaryum Murumuru Seed Butter, Caprylic/Capric Triglyceride, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Kaolin, Fucus Vesiculosus Extract, Cetrimonium Chloride, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, BHT, Parfum.

Orbignya Oleifera Seed Oil – olej z nasion babassu
Rozpuszcza się dopiero w temperaturze wyższej niż 25-30ºC, dlatego ma tak naprawdę formę masła. Podobnie do oleju kokosowego, ma dużo kwasu laurynowego. Niewielkie cząsteczki nasyconych kwasów tłuszczowych zapewnią idealną ochronę dla włosów niezniszczonych, niskoporowatych.

Cetearyl Alcohol – alkohol cetylowy
Alkohol tłuszczowy – emolient. Tworzy na powierzchni włosów film, który zapobiega odparowywaniu wody z powierzchni. Kondycjonuje i wygładza włosy.

Behentrimonium Chloride – chlorek dokozylotrójmetyloamoniowy
Substancja myjąca. Zapobiega elektryzowaniu i plątaniu się włosów, ułatwia rozczesywanie, wygładza, zmiękcza i kondycjonuje.

Astrocaryum Murumuru Seed Butter – masło murumuru
Masło bogate w nasycony laurynowy kwas tłuszczowy. Jego konsystencja jest lekka, a skład zbliżony do naturalnej bariery lipidowej skóry. Idealnie sprawdzi się w przypadku pielęgnacji włosów niskoporowatych.

Caprylic/Capric Triglyceride – trójgliceryd kaprylowo-kaprynowy
Substancja tłuszczowa – emolient. Poprawia konsystencję preparatu i powoduje wzrost lepkości. Ułatwia poślizg przy aplikacji kosmetyku.

Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride
Emolient. Wspomaga tworzenie emulsji oraz działa antystatycznie. Sprawia, że włosy są łatwe do rozczesania, elastyczne, miękkie i lśniące.

Kaolin – glinka biała
W kosmetykach pielęgnacyjnych stosowana jest w produktach myjących do twarzy, ciała, włosów, w szczególności do tłustej skóry głowy – bardzo dobrze oczyszcza i dodaje włosom objętości.

Fucus Vesiculosus Extract – wyciąg z morszczynu pęcherzykowatego
Zawiera cenne przeciwutleniacze, witaminy E i C, białka, minerały, aminokwasy i polisacharydy. Przywraca naturalne mechanizmy ochronne, głęboko nawilża włosy, przywraca im blask i elastyczność. Pobudza krążenie krwi i odnowę komórek skóry głowy.

Cetrimonium Chloride – chlorek cetylotrójmetyloamoniowy
Substancja myjąca. Sprawia, że kosmetyk jest łatwiejszy w spłukiwaniu. Nadaje połysk, gładkość, rozplątuje, zapobiega elektryzowaniu, ułatwia rozczesywanie. 

Phenoxyethanol – fenoksyetanol
Konserwant, wspomagacz innych konserwantów, a także rozpuszczalnik konserwantów i substancji zapachowych.
*Uwaga! Phenoxyethanol może podrażniać okolice jamy ustnej, oczu i błon śluzowych. FDA (Food and Drug Administration) ogłosiło również negatywny wpływ fenoksyetanolu na układ nerwowy.

Benzoic Acid – kwas benzoesowy
Konserwant. Maksymalne stężenie kwasu benzoesowego i jego soli sodowej w gotowym kosmetyku wynosi:

  • produkty spłukiwane z wyjątkiem preparatów do jamy ustnej: do 2,5% (w przeliczeniu na czysty kwas benzoesowy, w przypadku stosowania soli sodowej kwasu benzoesowego);
  • produkty do jamy ustnej: do 1,7% (w przeliczeniu na czysty kwas benzoesowy, w przypadku stosowania soli sodowej kwasu benzoesowego);
  • produkty niespłukiwane: do 0,5% (w przeliczeniu na czysty kwas benzoesowy, w przypadku stosowania soli sodowej kwasu benzoesowego);
  • inne pochodne we wszystkich wyrobach do 0,5% (w przeliczniu na czysty kwas benzoesowy).

Dehydroacetic Acid – kwas dehydrooctowy
Łagodny konserwant. Zapobiega zepsuciu kosmetyku, chroni przed mikroorganizmami.

BHT – butylohydroksytoluen
Konserwant. Zapobiega utlenianiu lipidów i składników tłuszczowych w emulsjach, zmianie barwy i zapachu kosmetyków. Maskuje niepożądane zapachy w kosmetyku.
*Uwaga! Biorąc pod uwagę niskie stężenie, przy którym składnik ten jest obecnie stosowany w preparatach kosmetycznych, stwierdzono, że BHT jest bezpieczny, jednak jest powiązany z rakiem, astmą i problemami behawioralnymi u dzieci, dlatego zabroniono używania tej substancji w produktach dla dzieci.

Parfum – zapach

Źródła: wizaż.pl, sklepanwen.pl, subiektywnik-kosmetyczny.pl, trustedcosmetics.pl, kosmopedia.org

PIERWSZE WRAŻENIE PO OTWARCIU TUBKI

Pierwsze, co sprawdziłam od razu po odebraniu paczki z przesyłką, to zapach Akacji. Jak pewnie wiecie, nie jestem fanką zapachów dodawanych do kosmetyków Anwen, powiedziałabym nawet, że jestem ich naczelnym hejterem. Jak większość kosmetyków Anwen sprawdza mi się znakomicie i dosłownie je uwielbiam, tak ich zapachy przyprawiają mnie o mdłości. Większość jest zbyt intensywna, ciężka, dusząca i trochę… babcina. 🙁 Jedynie nowa wersja zapachowa maski do włosów średnioporowatych mi się podoba, reszta to niewypał. Jestem, oczywiście, świadoma, że mnóstwo osób właśnie to w tych produktach uwielbia – że ich zapach ciągnie się za nimi kilometrami i zostaje na długo w łazience. Ja wolę jednak, żeby produkt pachniał bardzo delikatnie lub nie pachniał w ogóle.

I niestety, zapach Akacji jest bardzo duszący i mydlany. Kompletnie mi się nie spodobał, ale na szczęście nie jest mocno wyczuwalny po wyschnięciu włosów.

PIERWSZY TEST

Odżywkę przetestowałam na włosach solo – jako odżywkę na długość i jako odżywkę bez spłukiwania pod stylizator.

Skórę głowy umyłam łagodnym szamponem w kostce od Bydgoskiej Wytwórni Mydła Wrzos&Hibiskus. Swoją drogą, to, jak ten szampon się pieni – BAJKA. Pianę przeciągnęłam też na długość włosów i całość spłukałam.

Następnie przeszłam do aplikacji tytułowej odżywki i wczesania jej przy pomocy szczotki Denman Brush D3. Trzymałam ją na włosach tylko na czas wczesywania jej – zeszło mi się dość długo, myślę, że ok. 7 minut, ponieważ włosy były już 5-dniowe i zdążyły się trochę poplątać. Kiedy przeszłam do spłukiwania odżywki z długości, włosy stały się niesamowicie miękkie, lśniące i lejące się!

Następnie przyszedł czas na stylizację włosów. Ponownie zaaplikowałam niewielką ilość Akacji na włosy, wczesałam ją szczotką, a na koniec ugniotłam włosy z żelem stylizującym Boucleme. Całość dogniotłam z bawełnianym ręcznikiem od Zoi.

EFEKTY

Już kiedy włosy wysychały widziałam, że zaczynają odstawać z nich pojedyncze włoski. Z czasem pojawiało się ich coraz więcej. Jaki był tego rezultat? Niestety, niedociążenie i spuszenie się wierzchniej warstwy. Dlaczego tylko wierzchniej? Bo jest najbardziej zniszczona rozjaśnianiem. Moje włosy to miks średniej i wysokiej porowatości, przy czym wysokoporowata jest właśnie wierzchnia warstwa, a średnio- ta pod nią. Kiedy podnoszę górę moich włosów, reszta bardzo ładnie się błyszczy i jest zdefiniowana. Jednak kiedy patrzy się na całokształt fryury, widać, że coś jednak poszło nie tak.

FINALNA OPINIA

Konsystencja Akacji jest bardzo zbliżona do pozostałych odżywek od Anwen – jest gęsta i dość treściwa. Bardzo dobrze rozprowadza się po włosach i pozostawia je miękkie, ale niestety moje są po niej niewystarczająco dociążone. Komu powinna się sprawdzić? Zdecydowanie włosom delikatnym, cienkim, niskoporowatym, ale i średnioporowatym i średnioporowatym z minusem. 😉 Te, które dążą bardziej do wysokiej porowatości mogą mieć podobne odczucia do moich.

Myślę, że swoją odżywkę oddam siostrze, która ma niższą porowatość od mojej. Jednak obie mamy pewne obawy ze względu na obecność BHT w kosmetyku. Do tej pory patrzyłyśmy krzywo jedynie na Phenoxyethanol, a tutaj doszedł jeszcze drugi podejrzany konserwant. Absolutnie nie chcę nastawiać nikogo wrogo do tych składników, bo milion razy były już badane, aby upewnić się, że bezpośrednio nie działają kancerogennie. Jednak i tak często powodują podrażnienia i uczulenia, więc ja podchodziłabym do takich produktów z ostrożnością – i nie aplikowałabym ich na skórę głowy.

Aby zobaczyć cały przebieg pielęgnacji włosów z Emolientową Akacją, zachęcam do obejrzenia testu na żywo na kanale zakręcovnia: TUTAJ.

Dajcie znać, czy zdecydujecie się na zakup Akacji – i co o niej myślicie? Czy są tu jacyś właściciele niskoporów? 🙂

Trzymajcie się, pięknego dnia i na razie! Pa pa 🙂